Historia milionera pustelnika

5 lat ago

Eugeniusz Brown, który można opisać jako „Milioner pustelnik”, został znaleziony martwy w swojej łazience w kałuży zaschniętej krwi w pobliżu muszli klozetowej. Według informacji, to listonoszka z sąsiedztwa ostrzegła policję, gdy nie widziała Browna siedzącego na jej krześle, jak zwykle, czekającego na nią, i to przez 5 dni. Tak więc, według naukowców medycyny sądowej, mężczyzna, który mieszkał w Corning w Kalifornii, zmarł na udar po złamaniu nosa podczas upadku.

Podczas jego pobytu policja próbowała przeszukać jego testament lub informacje o członkach jego rodziny, ale bezskutecznie. Dlatego postanowili zadzwonić do Dale'a Tisseranda i Melani Rodrigue, którzy są śledczymi w imieniu biura administratora publicznego hrabstwa Tehama. Tisserand i Rodrigue mieli za główny cel znaleźć jego testament i spadkobierców, dość trudną operację, gdy człowiek umiera samotnie. Mieli również funkcję zarządzania swoją ziemią.

Pixabay kredyty

Kiedy dotarli do akt Browna, Tisserand i Rodrigue najpierw zmienili zamki w domu zmarłego, aby uniknąć problemów ze skłoterami. Przekierowali także e-mail Browna, aby uzyskać wskazówki dotyczące przyjaciół i rodziny. Kiedy po raz pierwszy weszli do domu, zauważyli, że salon był prawie całkowicie pusty. Było tylko składane krzesło i półka z książkami religijnymi i kilkudziesięcioma taśmami country i western.

Umrzeć bez woli

Było też stare czarno-białe zdjęcie, które mogło przedstawiać matkę Browna, w ramce na małym stoliku. Jedynym urządzeniem elektronicznym w pokoju było stare radio na kominku. W garażu stał pickup Forda z 1984 roku, który przejechał około 75 000 mil.

Kuchnia też nie była najnowocześniejsza, jaką widzieli badacze, ze staromodnymi przedmiotami, takimi jak obrotowy telefon, a nawet ręczna maszyna do pisania w szafce. Byli jednak zaskoczeni, widząc, co znajduje się w dwóch sypialniach. Brown nie miał łóżka, ale spał na materacu piankowym w jednej z sypialni, obok wojskowej torby ze starym mundurem i medalami. W drugiej sypialni była tylko metalowa szafa, a w tej szafie było wystarczająco dużo pieniędzy, by powiedzieć, że Brown nie jest w potrzebie.

Według doniesień 56% Amerykanów nie ma woli, ale śmierć bez niej często powoduje komplikacje dziedziczne. Ogólnie rzecz biorąc, gdy dana osoba umiera bez testamentu, to drzewo genealogiczne będzie używane jako punkt odniesienia.

W przypadku Browna śledczy odkryli, że urodził się w San Jose w 1922 roku i miał brata i siostrę, którzy zmarli kilkadziesiąt lat temu. Po pracy jako kamerdyner, a następnie kelner w marynarce wojennej, zajmując inne nieznane stanowiska, Brown przeniósł się do Corning w latach 70. Nie ożenił się i nie miał dzieci. Mieszkał więc sam w swoim 75-metrowym domu przez 39 lat.

Przeczytaj także: Historia chłopca, który myślał, że żył dwa razy

Znaczenie testamentu

Wiadomo, że Tisserand próbował zlokalizować członków rodziny Browna za pomocą oprogramowania TLOxp, które wyszukuje dane publiczne i prywatne, ale wyniki były negatywne. Śledczy spodziewali się tego, ponieważ Brown nie miał odcisków palców. Nie korzystał z kart kredytowych ani nie surfował po Internecie. Jednak wliczając cenę domu, samochodu, a także wartość inwestycji i oszczędności, miał łącznie około 2,7 miliona dolarów.

Brandenburger & Davis, firma z Sacramento, postanowiła kontynuować sprawę. Więc genealogowie firmy próbowali odtworzyć drzewo genealogiczne Browna, aby mogli skontaktować się z jego rodzicami, którzy jeszcze żyli. Spółka spróbuje następnie przyjąć tych ostatnich jako klientów i reprezentować ich w sądzie, za cenę jednej trzeciej spadku.

Gdyby rodzice Browna dowiedzieli się o tym inaczej i postanowili się reprezentować, firma nic by nie zyskała.

Po likwidacji aktywów Browna Rodrigue i Tisserand skontaktowali się ze swoim doradcą inwestycyjnym Richardem Mazurem. Powiedział, że jest zaniepokojony swoim klientem, do którego dzwonił codziennie, aby zarządzać swoimi inwestycjami. Ale chociaż była bardzo zasmucona śmiercią Browna, nie wiedziała nic o rodzinie Browna. Jeśli chodzi o swoją fortunę, wskazał, że Brown był pobożnym katolikiem i żałował, że jego fortuna nie została przeznaczona na katolicką organizację charytatywną. Dokument w jego szafie wskazywał również, że chce przekazać całą swoją fortunę na Katolickie Służby Pomocy. Brown wypełnił formularz, ale niestety go nie podpisał, przez co dokument stał się bezużyteczny.

Przeczytaj także: Historia śpiących dzieci Szwecji

Spadkobiercy Browna

Tisserand i Rodrigue zorganizowali pogrzeb Browna, na którym obecna była tylko jedna osoba, Blanca Rico, zastępca dyrektora lokalnego domu pogrzebowego, ale która również mieszkała przez pewien czas na tej samej ulicy co Brown. Oboje witali się, kiedy się zobaczyli, a Brown pomógł jej kiedyś naprawić kosiarkę.

Po dwóch miesiącach od pogrzebu wiadomo, że w końcu pojawili się legalni spadkobiercy Browna. Byli to czworo dzieci jego siostry, siostrzenica i troje siostrzeńców. Brandenburger & Davis w końcu ich wytropili i mieli reprezentować dwóch z nich, Kena Kaufmanna i Kristie Kaufmann Shapiro. Według Tisseranda, jeden z bratanków, który udał się do reprezentowania siebie, powiedział mu, że często odwiedzał swojego wuja. Badacz nie znalazł jednak żadnych informacji na poparcie tego faktu. Ze swojej strony Ken Kaufmann powiedział, że jego brat odwiedza wuja, ale on i pozostali dwaj nie widzieli go od 50 lat.

Ostatecznie Ken Kaufmann i jego siostra otrzymali po 387 000 dolarów, podczas gdy jego dwaj bracia otrzymali dodatkowo 193 000 dolarów. Według Kena Kaufmanna żaden z nich nie wiedział, że w grę wchodzi tyle pieniędzy.

W ten sposób fortuna Browna została rozdzielona między dzieci jego siostry. Ale gdybyś miał okazję sporządzić testament, czy chciałbyś przekazać swoje pieniądze na cele charytatywne, czy raczej dalekiej kuzynce, której nazwisko wpisałeś jako kontakt w nagłych wypadkach w swojej książce adresowej? Niestety nigdy się nie dowiemy.



Powiązane posty

Go up