7 sekretów, które znają tylko pracownicy Starbucks

5 lat ago

Starbucks Jest to jedna z największych sieci restauracyjnych na świecie, zatrudniająca obecnie 346 000 pracowników w 30 000 punktów sprzedaży. Dla większości klientów pracownicy Starbucks to pracownicy jak każdy inny, a restauracje działają jak każdy inny zakład. Jednak według pracowników kartelu istnieją pewne szczegóły, których opinia publiczna nie zna na temat jego pracy.

Poniższa lista zawiera 7 sekretów, które znają tylko pracownicy Starbucks.

Pixabay kredyty

1/ Pracownicy nazywani są „partnerami”

Wielu prawdopodobnie nie wie, że w Starbucks pracownicy nie są nazywani baristami, ale raczej „partnerami”. Zgodnie z wyjaśnieniem, wszystkie osoby, które tam pracują, dostają niewielki procent w firmie rok po rozpoczęciu. „Więc wszyscy jesteśmy partnerami na giełdzie”, powiedział partner, który pracuje na Florydzie.

Członkowie mogą zarabiać od 10 do 15 dolarów na godzinę w zależności od regionu. Mogą również otrzymywać świadczenia, takie jak opieka zdrowotna lub czesne za udział w kursach online Arizona State University.

2/Kolor fartucha ma znaczenie

Ogólnie rzecz biorąc, pracownicy Starbucks podczas pracy noszą zielony fartuch. Jednak niektórzy z nich mogą nosić fartuchy w innym kolorze. Na przykład osoby, które uczestniczyły w programie Coffee Master noszą czarne fartuchy. Ci pracownicy ciężko pracowali, aby dowiedzieć się wszystkiego o kawie. To oni najlepiej znają rodzaje ziaren kawy i herbaty. Czarny fartuch oznacza również, że osoba, która go nosi, od jakiegoś czasu pracuje w Starbucks.

Są też czerwone fartuchy, które członkowie noszą w okresie świątecznym. Fartuchy z wyhaftowanymi imionami zarezerwowane są dla pracowników ze stażem pracy.

3/ Pracownicy Starbucks są uzależnieni od kofeiny

Darmowa kawa to jedna z wielu zalet pracy w Starbucks. Może jednak wpływać na ilość kofeiny, którą spożywamy każdego dnia. W rzeczywistości pracownicy, którzy próbują nowych napojów lub piją kawę tylko po to, aby nawodnić organizm, tylko zwiększają poziom kofeiny, którą spożywają każdego dnia.

Według jednego z partnerów możesz wypić do czterech filiżanek kawy dziennie, nawet gdy nie pracujesz. W pracy zużywasz mniej więcej tyle samo, a nawet więcej, ale nie ma to już żadnego efektu.

4 / Partnerzy Starbucks nie lubią, gdy podaje się im fałszywe nazwiska

Zamawiając napój w Starbucks, członkowie często pytają o imię klienta. Następnie nazwisko jest wypisane na kubku i wywołane, gdy zamówienie jest gotowe.

Dla niektórych klientów nadawanie fałszywych nazwisk, takich jak Spiderman, Daddy czy Barry Allen, może wydawać się zabawne, ale pracownicy nie zawsze to lubią. Czasami zamiast wymawiać nazwę, wolą bezpośrednio nazwać nazwę napoju.

5/ Czasami mają do czynienia z klientami, którzy nie chcą podawać swojego nazwiska

Nie wszyscy klienci są zawsze uprzejmi wobec partnerów. Podczas gdy niektórzy są niegrzeczni, inni są zbyt podejrzliwi. W przypadku tych ostatnich nie ma mowy o nazwaniu „nieznajomego”. W obliczu tego typu klientów partnerzy na ogół chętnie wykrzykują nazwę napoju, aby nie robić zamieszania.

6/Członkowie mogą odkofeinować napój niegrzecznych klientów

Może nie jest to najlepsza droga, ale jeśli chodzi o niegrzecznych klientów, czasami partnerzy mają pokusę, aby zamówić bezkofeinową - czyli zamiast tego dać klientowi napój bezkofeinowy. Partnerzy robią to jednak tylko wtedy, gdy klient zachowuje się w naprawdę niewłaściwy sposób.

Jeden z partnerów powiedział, że zrobił to raz lub dwa razy klientowi. Powiedział, że raz zrobił to przed swoim menedżerem, który powiedział, że zdawał się rozumieć sytuację i skinął głową z aprobatą.

7 / Nie wszyscy pracownicy Starbucks są dobrzy w sztuce latte?

Klienci mogą zamawiać latte art w Starbucks. Z drugiej strony partner wyjaśnił, że ze względu na kształt ich wyrzutni, które są znacznie wyższe i szersze niż zwykłe wyrzutnie, proces ten może być naprawdę trudny. Dlatego nie należy zbytnio obwiniać partnerów, jeśli ich latte art nie odniosą takiego sukcesu jak w innych placówkach.



Powiązane posty

Go up