niekontrolowane reakcje jądrowe wykryte w niedostępnym pomieszczeniu
5 lat ago
Coś się dzieje Czarnobyl. Trzydzieści pięć lat po katastrofie nuklearnej, katastrofie, która naznaczyła całe pokolenie, eksperci twierdzą, że wykryli niekontrolowane reakcje jądrowe w niedostępnym pomieszczeniu reaktora w elektrowni.
Wszystko zaczęło się od testu wyspowego w reaktorze numer 4 elektrowni, który miał przede wszystkim na celu przetestowanie jego awaryjnego źródła zasilania. Zasilacz, który ma przejąć kontrolę w przypadku zaniku zasilania.

W związku z tym 25 kwietnia technicy odpowiedzialni za przeprowadzenie testu stopniowo zmniejszali moc potrzebną do jego przeprowadzenia.
Treść
Czarnobyl, seria złych decyzji
Kijowskie centrum regulacyjne zwróciło się jednak do nich o odroczenie eksperymentu z powodu awarii w innej elektrowni. Władze publiczne obawiały się, że wiele domów zostanie pozbawionych elektryczności.
Dlatego reaktor był utrzymywany na połowie mocy, czas na naprawę drugiej elektrowni. O 23:04 Kijów dał zielone światło na wznowienie eksperymentu i wtedy wszystko poszło nie tak. Początkowo moc miała zostać zmniejszona do maksymalnie 700 MW, ale reaktor nagle stał się niestabilny i zejście było kontynuowane.
Pozostawiony zbyt długo w stanie roboczym, w reaktorze zaczął gromadzić się ksenon w jego rdzeniu.
Kiedy moc spadła do 500 MW, jeden z dyrektorów reaktora podjął najgorszą decyzję w swoim życiu. W rzeczywistości za dużo włożyłeś pręty sterujące w reaktorze pręty, których celem jest zmniejszenie współczynnika mnożenia neutronów poprzez ich pochłanianie.
Moc wyjściowa nagle spadła, a zjawisko to uwydatniło zatrucie rdzenia reaktora ksenonem. Bardzo szybko sytuacja wymknęła się spod kontroli. Operatorzy rozpoczęli od próby przywrócenia zasilania reaktora, ale utworzony ksenon 135 pochłonął neutrony i ograniczył moc do 200 MW. Następnie uruchomiono dwie dedykowane pompy chłodzące, próbując bezskutecznie zwiększyć moc reaktora. Dlatego zespoły wypchnęły ich poza swoje granice.
Sytuacja całkowicie się zmieniła 26 kwietnia, a więc następnego dnia około godziny 1:23. Reaktor zaczął się nagrzewać do tego stopnia, że pręty kontrolne straciły na działaniu. Eksplozje zaczęły powstawać kilka sekund później, a następnie 1200 ton betonowej płyty pokrywającej reaktor zostało wyrzuconych w powietrze ... a następnie spadło na jego rdzeń. Co oczywiście się zepsuło.
I wtedy wybuchł pożar. Pożar, który trwał. Po opanowaniu, technicy instalacji zdali sobie sprawę, że reaktor całkowicie wymknął się spod kontroli. Następnie radioaktywne cząstki zaczęły rozprzestrzeniać się po całym obszarze.
Reszta historii, wiesz. Czarnobyl został odizolowany, ludność zamieszkująca okolice elektrowni została ewakuowana.
Nowa katastrofa w zasięgu wzroku?
Co prowadzi nas do tematu tego artykułu. Minęło trzydzieści pięć lat i dla wielu katastrofa już za nami.
Wydaje się jednak, że koszmar się nie skończył. Zespół naukowców właśnie opublikował nowy artykuł w czasopiśmie Nauki, artykuł, w którym twierdzą, że wykryli nowe reakcje jądrowe w elektrowni, a dokładniej w reaktorze odpowiedzialnym za katastrofę.
Neil Hyatt, chemik nuklearny pracujący na Uniwersytecie w Sheffield, porównuje to zjawisko do żaru z grilla. Według niego reakcje rozszczepienia zapaliłyby się ponownie w masach utworzonych przez paliwo, które pozostaje na dnie reaktora.
Opierając się na różnych czujnikach zainstalowanych na miejscu, naukowcy wykryli sygnał rozszczepienia pochodzący z jednego z niedostępnych pomieszczeń. Informację podał w zeszłym tygodniu Anatolij Doroszenko z Instytutu Problemów Bezpieczeństwa Elektrowni Jądrowej w Kijowie.
Według niego i jednego z jego kolegów „jest wiele niewiadomych” co do tego, co się tam dzieje, ale nie można wykluczyć możliwości kolejnego incydentu. W rzeczywistości dane zebrane w terenie ujawniają powolny wzrost liczby neutronów.
Jednak, jak przypomina nam Nauka, betonowo-stalowy sarkofag wzniesiony nad reaktorem pozwolił kilkukrotnej infiltracji wody deszczowej. Dlatego w przeszłości liczba neutronów eksplodowała po ulewnych deszczach.
Woda zwiększa prawdopodobieństwo uderzenia neutronów i rozszczepienia jąder uranu. Zagrożenie pozostaje i nie można go zignorować.
Hyatt wyjaśnia w tym artykule, że istnieje niebezpieczeństwo, a mianowicie, że „reakcja rozszczepienia przyspiesza wykładniczo i prowadzi do niekontrolowanego uwolnienia energii jądrowej”.

Powiązane posty