Odradza się włoskie zatopione miasto

5 lat ago

We Włoszech, małym miasteczku zanurzonym w wodzie 71 lat temu, Przerobić powierzchnia. W 1950 roku miejsce zostało przebudowane na zasilanie elektrowni wodnej Glorenza. Miasto Curon stało się wtedy sztucznym zbiornikiem wodnym i ustąpiło miejsca jezioru Resia. Czasami zdarza się, że wieża kościoła unosi się na powierzchnię. W tym czasie prace naprawcze odsłoniły szczątki, które były zanurzone przez dziesięciolecia.

Curon było małym miasteczkiem składającym się ze 163 domów. Mimo protestów mieszkańców władze nadal zdecydowały się na budowę tamy i połączenie dwóch pobliskich jezior. Cała ludność została przesiedlona, ​​większość zdecydowała się stworzyć nowe miasto niedaleko stąd, w tym obecny Curon Ventosa.

Pixabay kredyty

Pojawienie się wieży z jeziora stało się kultową sceną, która zainspirowała książkę Marco Balzano pt "Zostaję tutaj", opublikowana w 2008 roku. Udostępniła również zasoby autorom serii Kuron, wyprodukowany przez Netflix w zeszłym roku.

Pozostałości zatopionego miasta

Niedawny wyciek w jednym ze zbiorników elektrowni zmusił władze do tymczasowego osuszenia jeziora, odsłaniając ruiny. Drenaż pozwolił mieszkańcom zobaczyć szczątki Curona gołym okiem.

Zdjęcia udostępnione w mediach społecznościowych pokazują stopnie, jaskinie i ściany w pobliżu wieży kościoła, który najwyraźniej pochodzi z XIV wieku.

„Jakie to dziwne uczucie chodzić po gruzach domów! "

Luisa Azzolini, pochodząca z regionu

Jezioro zawsze było przyjemnym miejscem do spacerów, zwłaszcza latem. Jednak o tej porze zima pozwala zwiedzającym spacerować po lodowatej powierzchni, aby dotrzeć do dzwonu.

Pokaz nie potrwa długo

Jedyny minus: pokaz będzie krótki. Po wykonaniu zadania Curon ponownie zostanie zanurzony pod jeziorem. Dlatego turyści będą zadowoleni z widoku na dzwonnicę latem, ale będą mogli podejść do niej zimą, pokonując lodowate wody.

Jezioro Resia znajduje się w regionie alpejskim, na granicy z Austrią i Szwajcarią. Przed rozwojem miasto Curon było jeszcze częścią Austrii. Większość jego mieszkańców nie mówiła po włosku. Z tego powodu trudno było im sprzeciwić się projektowi budowy elektrowni wodnej.



Powiązane posty

Go up